Za dzieciaka mieliśmy wiele rozrywek. Nie dzieliły nas partie, majątki nie robiły przepaści. O szóstej rano w wakacyjny czas potrafiliśmy się zbierać i iść na basen, czas wspaniałej beztroski. Jedną z rzeczy która nas tak łączyła to kanał RTL 7 i jego blok z anime. Pierwsze z jakim się spotkałem to właśnie Dragon Ball, lecz kanał miał w swoim repertuarze jeszcze inne produkcje. Pojawiały się takie tytuły jak: Dr. Slump, Łowca Dusz (Soul Hunter), Rycerze Zodiaku (Saint Seiya), Magiczni Wojownicy (Slayers), Yaiba - Legendarny Samuraj (Ken'yū Densetsu Yaiba), Wojowniczki z krainy marzeń (Majikku naito reiāsu) oraz Tajemnicze złote miasta (Taiyō no Ko Esuteban). Niektóre z nich znajdziemy na stronie Anime Shinden, którą kiedyś pokazała mi pani Katarzyna, za co po dziś dzień dziękuje.
Chodząc do szkoły i beztrosko użytkując swój wolny czas, zapoznawałem się z kolejnymi produkcjami anime. Nie uważam się za wielkiego znawce, od paru lat jestem do tyłu w tym świecie, lecz jest kilka tytułów które chciałbym wam przedstawić. Kurokami - zapadło mi mocno w pamięć ze względu na charyzmatyczną bohaterka i dobrze zrobioną fabułę. Canaan - historia kobiety która cierpi na synestezje. Cat Shit One - coś nietypowego, ciekawa koncepcja przedstawienia wojny. Cowboy Bebop - świetny klimat. Full Metal Alchemist - jedna z lepszych historii i najciekawszy morał ze wszystkich anime jakie oglądałem. Hellsing - perełka w kolekcji anime które obejrzałem, gorąco polecam każdemu tą serię. Prócz wymienionych parę tasiemców typu Bleach, Naruto, One Piece itd.
Odnośnie perełki to jak dla mnie jeden z lepszych openingów w anime.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz