Różne są gatunki literatury, żadnej nie dyskryminuję bo żadnej skreślać nie można. Niejednokrotnie każdy z was spotkał się z terminem "Fantastyka", pierwsze skojarzenia z reguły to J.R.R Tolkien, Star Wars itd. Są to dobre skojarzenia, lecz płytkie. Zagłębiając się w tę odnogę literatury można odleźć coś takiego jak:
KALKI - ostatnie wcielenie (awatar) boga Wisznu, drugiego (po Brahmie, a przed Sziwą) z Trimurti, boskiej trójcy hinduizmu. Jest to awatar przyszły, która ma dopiero nastąpić, a nastąpi w końcu Ery kali. Wisznu wcieli się wówczas w straszliwego Kalki, jeźdźca na białym koniu i w tej postaci zniszczy świat, by oczyścić go z grzechu i zła. Oczywiście po totalnej destrukcji świat zostanie stworzony na nowo, w postaci i formie o wiele, wiele lepszych niż obecnie. Analogia do Nowego Testamentu i Apokalipsy, gdzie również mamy jeźdźca na białym koniu, jest oczywista i nie do przeoczenia.
LUGHNASADH (wym. Lunasa) - obok IMBOLC, BELTANIE i SAMHAIN jeden z celtyckich (druidycznych) dni świątecznych, które nie są absolutnie związane z cyklem solarnym (jak związane są przykładowo święta ekwinokcyjne i solstycyjne). Obchodzone 1 sierpnia. Święto Luga (boga światła, najważniejszego bóstwa iryjskiego), święto dojrzewania, urodzaju i żniw. Inna przyjęta nazwa święta, Lammas, nie pochodzi jednak z języków celtyckich, lecz od germańskich Sasów i oznacza Święto Bochenków (Hlaf-mass). Ciekawostka - z tego samego korzenia wywodzi się obecnie dobrze nam znane słowo lord - wzięło się ono od słowa hlaford, dosłownie: "ten, który daje bochenki", czyli pan, chlebodawca.
Informacje zostały zaczerpnięte z dzieła Andrzeja Sapkowskiego pt. "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" - jest to książka w której została zebrana wiedza o fantastyce i przedłożona na język polski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz