W pierwszy dzień lipca, do naszych rąk trafi powieść Jima Powella "Nie usmażysz omletu nie tłukąc jaj". Opowiada ona o komuniście-ideowcu który nie może odnaleźć się w kapitalistycznym świecie. Dnia trzeciego na półki trafi kryminał spod pióra Bena Lopeza "Negocjator". Poznamy w nim nieznane metody operacyjne i zobaczymy jak wygląda praca specjalnego agenta. Piąty lipca to nie tylko dzień jedności w Zambii, ale to dzień trzech bardzo fajnych premier. Krążek rockowego zespołu Whitesnake - Made in Britain to jedna z trzech atrakcji. Anne Bishop i jej "Głos" zaczarują nas w ciekawie wykreowanym świecie fantastycznym, gdzie każda strona jest namiastką magii. Osobistym faworytem dnia obecnego (jak dla mnie) jest zespół Duchy ze swoją nową płytą o tej samej nazwie. Folkowe rytmy urozmaicą nam te cztery dni, bowiem wtedy Bruce Springsteen z albumem "Rocky Ground" trafi na półki sklepowe. Lilly Hates Roses postanowiło umilić nam końcówkę lipca, wydając swój popowy krążek "Something To Happen" właśnie 23 lipca, świetny prezent imieninowy dla Asi i Krystyny? Luke Haines, naprawdę fajny i specyficzny wokalista rockowy, oddaje w nasze ręce "Rock N Roll Animlas" 29 lipca (premiera europejska). Lipiec zamykają "Grzesznicy z Hollywood" Victorii Fox. Powieść która już jest uznawana za "najgorętszą lekturę lata".
A tutaj utwór Lilly Hates Roses - Youth, sam zespół zaś znajdziecie na facebooku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz