Zastanawialiście się kiedyś nad czasami w których przyszło nam żyć? Coraz więcej informacji trzymanych jest w chmurze, gdzieś pomiędzy czymś. Prosty przykład, platforma steam, na której nabywamy gry. Nie wiem czy ludzie czytają regulaminy, wątpię. My jako użytkownik konta steam, płacąc za daną produkcje nie kupujemy gry, wypożyczamy ją na czas nieokreślony. Ludzie kupują książki elektroniczne na swoje kindle i inne sprzęty do czytania. Dużo informacji przechowujemy na wirtualnych dyskach. Bankowość internetowa, e-urzędy (które nie zbyt działają w naszym kraju) i wiele innych rzeczy. Czy to jest nasze? Przecież nie mamy tego fizycznie, nie możemy dotknąć, postawić na półce. Czas by zacząć zmieniać prawo o własności? Prócz tych rzeczy, dręczy mnie jeszcze jedno. W życiu codziennym, internet jest już czymś normalnym.Ułatwienia w płatnościach, powszechny dostęp informacji, dostęp do kultury oraz to co wymieniłem parę linijek wyżej. Co będzie jak ta chmura pierdolnie, jak wszystko padnie, nie ważne z jakich powodów. Stracimy coś, za co zapłaciliśmy, a co nigdy nie było nasze. Ile rzeczy zostanie wstrzymane. Przed moimi oczami rysuje się obraz społeczeństwa, które jest zdezorientowane, niezdolne do działań. Swoją drogą, wydajemy pieniądze na wojsko by kraj był bezpieczny, rozumiem i akceptuje. Czy nasz kraj gotowy jest by odeprzeć terroryzm w sieci? Czy nasze państwo jest zabezpieczone w należyty sposób? Internet odgrywa w naszym życiu coraz większą rolę, co każdy, nawet ciężko myślący zauważy. Jak dla mnie w szkołach prócz pierwszej pomocy (której nadal jest za mało), zachowania w czasie wojny, powinno się też wspominać o bezpieczeństwie w sieci. Od zabezpieczania swojego komputera do obrony przez zagrożeniami z ów sieci płynącymi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Internet. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 marca 2013
Życie w chmurze
Moja systematyczność skończyła się później, niż się spodziewałem. Lenistwo jest tak interesujące, że postanawiam poświęcić mu więcej czasu.
Zastanawialiście się kiedyś nad czasami w których przyszło nam żyć? Coraz więcej informacji trzymanych jest w chmurze, gdzieś pomiędzy czymś. Prosty przykład, platforma steam, na której nabywamy gry. Nie wiem czy ludzie czytają regulaminy, wątpię. My jako użytkownik konta steam, płacąc za daną produkcje nie kupujemy gry, wypożyczamy ją na czas nieokreślony. Ludzie kupują książki elektroniczne na swoje kindle i inne sprzęty do czytania. Dużo informacji przechowujemy na wirtualnych dyskach. Bankowość internetowa, e-urzędy (które nie zbyt działają w naszym kraju) i wiele innych rzeczy. Czy to jest nasze? Przecież nie mamy tego fizycznie, nie możemy dotknąć, postawić na półce. Czas by zacząć zmieniać prawo o własności? Prócz tych rzeczy, dręczy mnie jeszcze jedno. W życiu codziennym, internet jest już czymś normalnym.Ułatwienia w płatnościach, powszechny dostęp informacji, dostęp do kultury oraz to co wymieniłem parę linijek wyżej. Co będzie jak ta chmura pierdolnie, jak wszystko padnie, nie ważne z jakich powodów. Stracimy coś, za co zapłaciliśmy, a co nigdy nie było nasze. Ile rzeczy zostanie wstrzymane. Przed moimi oczami rysuje się obraz społeczeństwa, które jest zdezorientowane, niezdolne do działań. Swoją drogą, wydajemy pieniądze na wojsko by kraj był bezpieczny, rozumiem i akceptuje. Czy nasz kraj gotowy jest by odeprzeć terroryzm w sieci? Czy nasze państwo jest zabezpieczone w należyty sposób? Internet odgrywa w naszym życiu coraz większą rolę, co każdy, nawet ciężko myślący zauważy. Jak dla mnie w szkołach prócz pierwszej pomocy (której nadal jest za mało), zachowania w czasie wojny, powinno się też wspominać o bezpieczeństwie w sieci. Od zabezpieczania swojego komputera do obrony przez zagrożeniami z ów sieci płynącymi.
Zastanawialiście się kiedyś nad czasami w których przyszło nam żyć? Coraz więcej informacji trzymanych jest w chmurze, gdzieś pomiędzy czymś. Prosty przykład, platforma steam, na której nabywamy gry. Nie wiem czy ludzie czytają regulaminy, wątpię. My jako użytkownik konta steam, płacąc za daną produkcje nie kupujemy gry, wypożyczamy ją na czas nieokreślony. Ludzie kupują książki elektroniczne na swoje kindle i inne sprzęty do czytania. Dużo informacji przechowujemy na wirtualnych dyskach. Bankowość internetowa, e-urzędy (które nie zbyt działają w naszym kraju) i wiele innych rzeczy. Czy to jest nasze? Przecież nie mamy tego fizycznie, nie możemy dotknąć, postawić na półce. Czas by zacząć zmieniać prawo o własności? Prócz tych rzeczy, dręczy mnie jeszcze jedno. W życiu codziennym, internet jest już czymś normalnym.Ułatwienia w płatnościach, powszechny dostęp informacji, dostęp do kultury oraz to co wymieniłem parę linijek wyżej. Co będzie jak ta chmura pierdolnie, jak wszystko padnie, nie ważne z jakich powodów. Stracimy coś, za co zapłaciliśmy, a co nigdy nie było nasze. Ile rzeczy zostanie wstrzymane. Przed moimi oczami rysuje się obraz społeczeństwa, które jest zdezorientowane, niezdolne do działań. Swoją drogą, wydajemy pieniądze na wojsko by kraj był bezpieczny, rozumiem i akceptuje. Czy nasz kraj gotowy jest by odeprzeć terroryzm w sieci? Czy nasze państwo jest zabezpieczone w należyty sposób? Internet odgrywa w naszym życiu coraz większą rolę, co każdy, nawet ciężko myślący zauważy. Jak dla mnie w szkołach prócz pierwszej pomocy (której nadal jest za mało), zachowania w czasie wojny, powinno się też wspominać o bezpieczeństwie w sieci. Od zabezpieczania swojego komputera do obrony przez zagrożeniami z ów sieci płynącymi.
środa, 19 września 2012
Partyjota - Klikacz
Prolog
Polska przywitała Klikacza.
Gość rozejrzał się po wielkim domu,
bogatym a jednak pustym.
- Witaj, czy mogę zamieszkać w domu twoim?
Akt 1 Scena 1
Za oknami fala ludzi,
krzyk buntu przebija ściany.
Do pokoju wchodzi Moralność.
- Co w domu teraz robisz, bracia twoi oddają się na ideały. Byłeś ogniem buntu, byliście tym ogniem podniecanym krzykiem waszych ojców, krzykiem ku wolności. Twoje miejsce w szeregu wciąż puste, a nikt go zająć nie może.
Klikacz przepływa przez informacje,
zostawia swój podpis,
ten nieznaczący nic podpis.
A wiatr sztandary rwie.
A wiatr sztandary rwie.
Akt 1 Scena 2
Płomień widać z daleka,
lecz nie czerwony a już czarny.
Fala zgasiła marzenia ludzi,
on utopił jego ideały.
- Co w domu teraz robisz, bracia twoi ledwo łapią powietrze. Nie twoje miejsce przy kominku, lecz wśród braci. Nie szukaj stron pomocy dla powodzian, nie wysyłaj paczek, nie bądź bierny.
Klikacz usiadł, rozmyśla.
W ten do narzędzia podskoczył.
Krzyczy prosto w sieć,
ale jak on krzyczy!
A wiatr sztandary rwie.
A wiatr sztandary rwie.
Akt 1 Scena 3
Skowronka pieśń zamilkła,
kruczym echem się tylko odbijając.
- Klikasz dzień, klikasz noc. Wychowany przez Wielkich, stworzony do klikania. Nagradzany za klikanie. Klikania perfekcyjnie nauczony.
Ze ścian pospadały krwawe obrazy,
krzyków już żadnych nie usłyszał.
Ciemność, ciemność twoich poglądów.
- Muszę wstać, muszę walczyć, muszę ratować.
Powiedział w ciemnym pokoju,
do ciemnej sieci.
A wiatr sztandary rwie.
Rwania ma coraz mniej.
sobota, 25 lutego 2012
Znowu o ucieśnionym internecie, czy tylko?
Po raz kolejny o naszym biednym internecie, znanym również jako dzieło szatana i najgorszy sen wielkich korporacji. Temat powtarzający się do wyrzygania, a że jest mi ta sytuacja bliska (grypa żołądkowa) to zamierzam was pomęczyć.
Ludzie z ReferendumACTA.pl znaleźli przepisy prawne które w jasny sposób mówią o możliwości wycofania się z umowy, zaś to gryzie się z tym co mówi nasz światły premier. Wszystkie partie nagle zauważyły że ACTA jest realnym zagrożeniem dla wolności słowa. Czy na pewno? Słupek poparcia to kusząca sprawa. O koalicyjnym sojuszniku PO. Czasami mam chęć porównać PSL do takiej hmm pani lekkich obyczajów. Zapewne zapytacie czemu, a polecam prześledzić wszystkie koalicje tejże partii. Ukochany, nie długo zapewne beatyfikowany przez swoją frakcje minister Boni. "Nie wiem co mu zrobił internet, ale to już czysta nienawiść ministra Boniego" - tak orzekł znajomy z drugiego roku politologii, pozdrawiam Wrocław.
Czemu ludzie ściągają? Mając do wyboru obejrzeć film w kinie w dobrej jakości bądź ściągany z internetu w wątpliwej jakości, internauci wybierają tą druga możliwość. Nie wkurza was ten ciąg reklam przed filmem? Spokojnie można się spóźnić z pół godziny i zdążyć na film. Dlaczego branża filmowa nie może wejść w taki sposób dystrybucji jak steam? (platforma growa). Są "kina" internetowe w których można obejrzeć film w zamian za obejrzenie jakieś tam liczby reklam, wtedy nie ma problemu. Steam nie jest może najtańszą platformą dla polaków. Istnieje dystrybucja cyfrowa muzyki. Czego się czepiać? Ceny. Te utwory mimo tańszego wydania (odchodzi cena wytłoczenia płyt itp.) wcale nie są tańsze.
Stary model biznesowy odchodzi do lamusa. Zbliżają się nowe czasy i żadna machina tego nie zatrzyma. Próbując na siłę wstrzymać postęp zostanie się stratowanym przez ten ewolucyjny pociąg.
Ludzie z ReferendumACTA.pl znaleźli przepisy prawne które w jasny sposób mówią o możliwości wycofania się z umowy, zaś to gryzie się z tym co mówi nasz światły premier. Wszystkie partie nagle zauważyły że ACTA jest realnym zagrożeniem dla wolności słowa. Czy na pewno? Słupek poparcia to kusząca sprawa. O koalicyjnym sojuszniku PO. Czasami mam chęć porównać PSL do takiej hmm pani lekkich obyczajów. Zapewne zapytacie czemu, a polecam prześledzić wszystkie koalicje tejże partii. Ukochany, nie długo zapewne beatyfikowany przez swoją frakcje minister Boni. "Nie wiem co mu zrobił internet, ale to już czysta nienawiść ministra Boniego" - tak orzekł znajomy z drugiego roku politologii, pozdrawiam Wrocław.
Czemu ludzie ściągają? Mając do wyboru obejrzeć film w kinie w dobrej jakości bądź ściągany z internetu w wątpliwej jakości, internauci wybierają tą druga możliwość. Nie wkurza was ten ciąg reklam przed filmem? Spokojnie można się spóźnić z pół godziny i zdążyć na film. Dlaczego branża filmowa nie może wejść w taki sposób dystrybucji jak steam? (platforma growa). Są "kina" internetowe w których można obejrzeć film w zamian za obejrzenie jakieś tam liczby reklam, wtedy nie ma problemu. Steam nie jest może najtańszą platformą dla polaków. Istnieje dystrybucja cyfrowa muzyki. Czego się czepiać? Ceny. Te utwory mimo tańszego wydania (odchodzi cena wytłoczenia płyt itp.) wcale nie są tańsze.
Stary model biznesowy odchodzi do lamusa. Zbliżają się nowe czasy i żadna machina tego nie zatrzyma. Próbując na siłę wstrzymać postęp zostanie się stratowanym przez ten ewolucyjny pociąg.
piątek, 21 października 2011
Zapychacz internetowy
Witajcie. Długo mnie tu nie było, fakt, ale postanowiłem poprawę i pisze post pokutny. Tak na poważnie, nie pisałem bo nie miałem czasu, pomysłu oraz chęci. Obecny czas nocny pochłaniają "skypingi" czyli nasze określenie wieloosobowych konferencji za pomocą komunikatora skype. Może się to wydawać nudę, ja nie narzekam. Spotykamy się paczką, gdzie każda kolejna osoba jest dziwniejsza, miewamy często skrajne poglądy, inne poczucie humoru a mimo to dogadujemy się świetnie. Coś czuję że ten punkt programu nazwanego życiem może na dłużej zagościć na mojej liście.
Nie tylko samą rozmową człowiek żyje, często siedząc przed tym nieszczęsnym urządzeniem, rączką brakuje zabawy. Więc odpalamy naszą wspólną gierkę i pełni emocji zanurzamy się w internetową zabawę. Obecnie grywamy w League of Legends, o grze nie będę dużo mówił, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę a ona was już pokieruje.
Ostatnio znalazłem sobie nowe zabawki. Są to kody QR, jednym pewnie znane, a większości raczej nie. Rzecz ciekawa, dające możliwości, nawiasem mówiąc jak wszystko w dzisiejszych czasach. Mam co do nich już niecny plan, lecz póki co nie mogę wam nic powiedzieć. Jak odczytać taki kod? Wystarczy telefon z aparatem i program do skanowania kodów Qr, która za darmo znajdziecie w android market.
Projekty, ach projekty. Minecraft jest zamrożony na bardzo długi czas, póki co nie mam ochoty na to spoglądać. Z kabaretem problemy, pisane już są dwa skecze próbne, oraz próby dla potencjalnych kabarecistów. Dementrium, z pewnością ten blog już się trochę zakurzył. Niestety prawda jest taka, że bez natchnienia, dobrego pomysłu i wielkiej chęci nic tam nie napiszę. To ma być interesujące a nie zapychające, ale czy takie będzie?
wtorek, 4 października 2011
Popularność w sieci.
Dzisiaj bardzo ciekawy temat. To chyba nie ulega dyskusji, że internet stał się wielką medialną siłą. Skupię głównie na serwisie YouTube, gdyż to najbardziej mnie interesuje.
Jak pewnie zauważyliście na YT pojawia się coraz więcej vlogerów, zagrajmerów. Masowo umieszczane są filmiki z gier, czy wypowiedzi na bardziej lub mniej konkretny temat. Sam, spędzam bardzo dużo czasu oglądając materiały wrzucone przez zagrajmerów. Jeśli nie macie nadal pojęcia o czym mówię poczekajcie.
Na ww. serwisie zakładając konto, dostajemy możliwość wrzucanie własnych materiałów. Każde nasze działo może zostać skomentowane, polecone. Licznik wyświetleń i ocen dostarcza dodatkowych informacji o popularności danego filmu. Każdy kanał może być subskrybowany, dzięki czemu na bieżąco jesteśmy informowanie o działaniach danego użytkownika.
Jak zdobyć sławę na takim polu? Nie ma danej recepty, moim skromnym zdaniem trzeba mieć chęci, minimum umiejętności, oraz radość z tego co się robi. Jaka treść filmiku? Każda, gdyż codziennie portal odwiedzają miliony osób. To co się dzieje na polskiej scenie, jest bardzo ciekawym zjawiskiem. Wydawać się może, że wszyscy się znają. Często wrzucają materiały z uczestnictwem swoich internetowych znajomych.
Czym jest popularność w internecie? Są to fani, oglądający, czytający i oceniający twoją twórczość. Sama sława ma też dużo negatywnych cech. Nie licząc zapełnionej skrzynki mailowej, ciągłe prośby o nagranie coś z innymi, wręcz irytujące pytania o kolejny materiał. Każde słowo wypowiedziane, zostaje poddane dotkliwej analizie. Rzeszy fanów którzy są bronić za wszelką cenę. Cóż, coś takiego zawsze się zdarza.
Jest paru polski zagrajmerów których lubię oglądać ze względu na jakość materiału, ale i także osobowości, która przyciąga. Linki po lewej stronie. To tyle, jak coś się mi przypomni to napiszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)