piątek, 21 października 2011

Zapychacz internetowy

   Witajcie. Długo mnie tu nie było, fakt, ale postanowiłem poprawę i pisze post pokutny. Tak na poważnie, nie pisałem bo nie miałem czasu, pomysłu oraz chęci. Obecny czas nocny pochłaniają "skypingi" czyli nasze określenie wieloosobowych konferencji za pomocą komunikatora skype. Może się to wydawać nudę, ja nie narzekam. Spotykamy się paczką, gdzie każda kolejna osoba jest dziwniejsza, miewamy często skrajne poglądy, inne poczucie humoru a mimo to dogadujemy się świetnie. Coś czuję że ten punkt programu nazwanego życiem może na dłużej zagościć na mojej liście.
   Nie tylko samą rozmową człowiek żyje, często siedząc przed tym nieszczęsnym urządzeniem, rączką brakuje zabawy. Więc odpalamy naszą wspólną gierkę i pełni emocji zanurzamy się w internetową zabawę. Obecnie grywamy w League of Legends, o grze nie będę dużo mówił, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę a ona was już pokieruje.
   Ostatnio znalazłem sobie nowe zabawki. Są to kody QR, jednym pewnie znane, a większości raczej nie. Rzecz ciekawa, dające możliwości, nawiasem mówiąc jak wszystko w dzisiejszych czasach. Mam co do nich już niecny plan, lecz póki co nie mogę wam nic powiedzieć. Jak odczytać taki kod? Wystarczy telefon z aparatem i program do skanowania kodów Qr, która za darmo znajdziecie w android market.
   Projekty, ach projekty. Minecraft jest zamrożony na bardzo długi czas, póki co nie mam ochoty na to spoglądać. Z kabaretem problemy, pisane już są dwa skecze próbne, oraz próby dla potencjalnych kabarecistów. Dementrium, z pewnością ten blog już się trochę zakurzył. Niestety prawda jest taka, że bez natchnienia, dobrego pomysłu i wielkiej chęci nic tam nie napiszę. To ma być interesujące a nie zapychające, ale czy takie będzie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz