Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patologia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2012

Czasami trzeba...

... ponarzekać.
   Są takie chwile, że człowiek musi wylać może kaki żeby poczuć się lepiej. Czyż jest lepsze miejsce na to niż internet?
   Rozmawiałem ostatnio z moim znajomym pochodzenia niemieckiego, gadka jak zwykle o głupotach. W środku rzucił takie zdanie: "Ej nie obraź się, ale Polacy to jednak dziwny naród, czasem myślę że specjalnie przeczą teorii ewolucji". Nie oszukuję, zabolało mnie to, ale po krótkim przemyśleniu ma trochę racji.
   Czemu żyje w kraju w którym: premier obiecuje ponieść procent czytających książki, po czym podnosi VAT na owe. Każdy urodzony przed pewną magiczną datą to agent SB. Fotografem nazywamy dziecko z zabawką za parę tysięcy które fotografuje swoje stopy, a tych co oddają wręcz temu duszę - nie zauważamy. Zamyka się szkoły, sądy w ramach oszczędności a buduje się siedzibę dla posłów za 55 mln złotych. Wzorem kobiecości nie jest charakter i osobowość a goła dupa. Robimy przekręt w każdym możliwym momencie. Gdzie lektura stała się synonimem szkolnej męczarni, a nie czystej przyjemności nie związanej ze szkołą. Gdzie wzorem prawdziwego "polaka" jest łysy dres, a każdy jest szufladkowany: pochwalisz jakąś gospodarkę - ukryta opcja narodowa, masz pieniądze - złodziej, długie włosy - satanista, zadbany - homoseksualista. Gdzie ludzie zamiast wymieniać się poglądami, rzucają sobie nimi w twarz.
    Czy mogę coś zrobić? Sam na pewno nie. Czy razem coś możemy zrobić? Tak. Czy razem to zrobimy? Z pewnością nie. Czemu? Bo jesteśmy Polakami, skłóconym wewnętrznie narodem, któremu założono klapki na oczy z napisami: "Żyje Ci się dobrze. Tak być musi. I tak niczego nie zmienisz.".