czwartek, 3 listopada 2011

Proszę ustawić się w kolejce.

   Praca pozytywnie wpływa na procesy twórcze w mojej głowie. W czasie wolnym nasuwają się refleksje godne filozofów dzisiejszych czasów. Uwielbiam pożytkować na to przerwy wynikające z nieoczekiwanych wydarzeń.
   Pierwsza i chyba najważniejsza refleksja naszła mnie miedzy regały z teczkami. Wielkie regały wypełnione nazwiskami i danymi różnych osób. Dla mnie moi znajomi, rodzina to relacje, żywi ludzie mający poglądy, uczucia, prawo do życia i to bez względu na wyznanie, orientacje czy pochodzenie. Przykre jest to, że dla wszelakich urzędów jesteśmy po prostu numerem statystycznym, odczłowieczonym, pozbawionym emocji. Kawałkiem równania matematycznego sprawdzanego innym matematycznym działaniem. Zanim zaczniecie hejt, ja rozumiem, że są to działania usprawniające działanie systemu, środek zapobiegawczy przeciw chaosowi. Przykre jest to że żyjemy w takim mrocznym świecie, gdzie człowiek jest tylko numerem.
   Druga zaszła mnie od tyłu podczas przerwy śniadaniowej. Siedząc od rana do wieczora w pracy, obywatel X poświęca osiem do dwunastu godzin na pracę bardziej bądź mniej efektywną. Sprzedajemy swój czas by zdobyć środki niezbędne do przetrwania, życia na pewnym poziomie. Kolejny smutny fakt. Są ludzie lepsi i gorsi. Człowiek, człowiekowi równy a czas sprzedają za różną cenę. "Czemu jego czas jest bardziej cenny niż mój?", "Dlaczego tak być musi?". Nie mam zamiaru nikogo buntować, to moje rozmyślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz