sobota, 13 października 2012

Październikowy początek

   Październik przywitał nas piękną, deszczową i zimną pogodą. Gdyby nie wydarzenia planowane na ów miesiąc popadłbym w depresję.
   Mist of Pandaria, nowy dodatek do najpopularniejszego MMORPG na świecie. Mgły pandarii przywiały na stary kontynent następujące zmiany. Maksymalny poziom został podniesiony do 90, a w nasze ręce zostają oddane nowe sety. Prócz poziomów i przedmiotów będziemy mieli okazje nacieszyć oko nowym kontynentem, tytułową Pandarią. Nowością jest również kolejna rasa, Pandaren - rasa znana doskonale graczom Warcraft III. W świecie World of Warcraft jest to rasa innowacyjna, pierwsza która od początku nie jest przypisana do żadnej ze stron konfliktu. Wraz z nim odkrywamy klasę mnicha, możemy zanurzyć się świat pandareńskich sztuk walki. Dodano również nowe lochy oraz rajdy, a także tryby wyzwań. Jeszcze nie miałem okazji go przetestować. Walki zwierzątek, mini arena i rankingi najlepszych szkoleniowców - coś co skutecznie potrafi pochłonąć czas. Dodatek warty uwagi, nakłonił mnie do odnowienia subskrypcji.
   XCOM: Enemy Unknown - remake gry z 1994 roku, wzbogacony o nowe tekstury, tryb multiplayer. W grze wcielamy się w dowódcę ogólnoświatowej organizacji do zwalczania obcych. Jest to gra strategoczno-ekonomiczno-taktyczna. Po paru rozegranych misjach z czystym sumieniem mogę powiedzieć że produkcja jest klimatyczna.
   Bardzo ważne wydarzenie, Kukiz wraz ze swoją inicjatywą zmieleni.pl pojawi się w Łodzi, zacnego trzynastego dnia miesiąca zwanego październikiem. Dla osób nie znających sprawy napomnę szybko że chodzi o jednomandatowe okręgi wyborcze. Zachęcam do odwiedzania strony i interesowanie się całym wydarzeniem. Z przyczyn losowych nie mogłem się pojawić, ale zapewne poświęcę temu zagadnieniu, sporo czasu i miejsca na tym blogu.

środa, 19 września 2012

Partyjota - Klikacz

Prolog
Polska przywitała Klikacza.
Gość rozejrzał się po wielkim domu,
bogatym a jednak pustym.

- Witaj, czy mogę zamieszkać w domu twoim?

Akt 1 Scena 1

Za oknami fala ludzi,
krzyk buntu przebija ściany.
Do pokoju wchodzi Moralność.

- Co w domu teraz robisz, bracia twoi oddają się na ideały. Byłeś ogniem buntu, byliście tym ogniem podniecanym krzykiem waszych ojców, krzykiem ku wolności. Twoje miejsce w szeregu wciąż puste, a nikt go zająć nie może.

Klikacz przepływa przez informacje,
zostawia swój podpis,
ten nieznaczący nic podpis.
A wiatr sztandary rwie.

Akt 1 Scena 2

Płomień widać z daleka,
lecz nie czerwony a już czarny.
Fala zgasiła marzenia ludzi,
on utopił jego ideały.

- Co w domu teraz robisz, bracia twoi ledwo łapią powietrze. Nie twoje miejsce przy kominku, lecz wśród braci. Nie szukaj stron pomocy dla powodzian, nie wysyłaj paczek, nie bądź bierny.

Klikacz usiadł, rozmyśla.
W ten do narzędzia podskoczył.
Krzyczy prosto w sieć,
ale jak on krzyczy!
A wiatr sztandary rwie.

Akt 1 Scena 3

Skowronka pieśń zamilkła,
kruczym echem się tylko odbijając.

- Klikasz dzień, klikasz noc. Wychowany przez Wielkich, stworzony do klikania. Nagradzany za klikanie. Klikania perfekcyjnie nauczony.

Ze ścian pospadały krwawe obrazy,
krzyków już żadnych nie usłyszał.
Ciemność, ciemność twoich poglądów.

- Muszę wstać, muszę walczyć, muszę ratować.

Powiedział w ciemnym pokoju,
do ciemnej sieci.
A wiatr sztandary rwie.
Rwania ma coraz mniej. 

wtorek, 11 września 2012

Powakacyjny, wrześniowy tost.

    Wakacje minęły a ja powracam do królestwa gdziem pan i władca. W tym poście odbiegniemy od konwencji, nie będzie autopromocji i mędrkowania. Skupmy się na tym, co przynosi nam czas przeszły nie do końca dokonany.
   Wrzesień jest niewątpliwe miesiącem dobrych premier muzycznych. Pozbyliśmy się sezonu ogórkowego i już zbieramy pierwsze plony kulturalne. Pod mój kombajn jako pierwsze wpadło polskie, zdrowe żyto. Paweł Kukiz, znany artysta, który często zabiera głos w tematach politycznych, patriotycznych. Artysta ten uraczył nas płytą o dużo mówiącej nazwie "Siła i Honor", krążek ten można zakupić od 4 września. W nasze ręce trafia dwanaście ciekawie skomponowanych piosenek. Nie da się nie zauważyć wydźwięku patriotycznego (szeroko rozumianego przed różnorakie grupy społeczne.) Na płycie usłyszymy takie gatunki jak: hard rock, rock, punk, zalążki folku i piosenki góralskiej. Ja z czystym sumieniem i wiedzą że nie każdemu pasuje taki rodzaj muzyki, polecam - bo warto.
   Wrzesień nadal jest miesiącem dobrych premier muzycznych, a zespół który tym razem nas w tym utwierdzi nosi nazwę Skubas. Nie oszukując (chociaż to wielce kuszące) natknąłem się na zespół przypadkiem i pewnie bym go pominął gdyby nie świetne wykonanie piosenki "linoskoczek". Zacząłem szperać, zrobiłem swoje profesjonalne w swej amatorskości przeszukiwanie internetów (ang. internet researching) i poczytałem o tym zespole. Kuszący wokal, ciekawa muzyka. Czy warto kupić? Trudno ocenić, ale łatwo coś stwierdzić: ciekawe doświadczenie, miłe przeżycie. Płyta "Wilczełyko" dostępna od 11 września tego roku.
   Wrzesień miesiącem dobrych premier muzycznych, a ogień tego wyrażenia rozpala zespół Farben Lehre ze swoją nową płytą "Achtung 2012". Energia wróciła, moc zapuka w nasze wrota dnia 11 miesiąca dobrych premier muzycznych. Na płycie czuć emocje, stary (rozpoznawalny dla tego zespołu) styl muzyczny. Można by się rozpływać nad zespołem i płytą, lecz kto zna ten wie że to dobra marka, idealna na jedyny słuszny miesiąc.
   Wrzesień miesiącem dobrych premier muzycznych. Do trójcy zwanej premiera 11 września dołącza znakomity zespół z naprawdę dobrymi tekstami. "La Futura" taką nazwę nosi krążek zespołu ZZ Top. "La Futura" bezapelacyjnie podbiła i zmusiła do tańca serce moje poprzez utwór "Flying High". Dobry tekst, muzyka którą się czuje, czegóż więcej chcieć?
   Na stronie pojawia się nowy link "Zmieleni.pl" zachęcam do odwiedzenia, poczytania. Warto też przypomnieć o zapomnianej stronie polakpotrafi.pl, gdzie kreatywni i ambitni ludzie próbują zrealizować swoje marzenia. Klikanie w pajacyka wydłuża życie, żyjmy wiecznie. Na zakończenie ogłoszeń paraparafialnych, zapraszam do portalu twitter, tam możecie znaleźć moje przemyślenia i informacje o happeningach.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Fala internetowego gówna.

   Przerywając swój blogerski urlop który miał trwać do września, śpieszę podzielić się z wami czymś co mnie bardzo poruszyło. Wręcz do wyrzygania maglowany w sieci jest temat pani Grażyny Żarko i tak naprawdę gdyby nie finał projektu, prawdopodobnie nigdy nie wspominałbym o nim.
   Jak to się zaczęło? Jak wszystko w internecie, znikąd. Pojawiła się kobieta, która przedstawiła się jako Grażyna Żarko - Katolicki głos w internecie. Pierwszy vlog nagrała ponad dwa miesiące temu i już od samego początku szokowała. Postać ta spotkała się z niespotykaną falą gówna, które uderzyło niczym tsunami. Jeśli nie wiecie o kim mówię to przedstawiam wam Projekt "Grażyna Żarko".
   Na czym to miało polegać, co twórcy chcieli przez to osiągnąć, jaki był zamysł całego tworu? Miało być szokowanie, wzbudzanie kontrowersji na youtube by zyskać odsłony, lecz przede wszystkim pokazanie internautom jak dają się oszukiwać. Pokazać oglądającym że internet pod tym względem nie różni się od telewizji. Jest twórca który zarabia na odsłonach niczym prezenter ze stacji telewizyjnej. Otworzyć oczy na pewien fakt, w sieci też są aktorzy.
   Ciekawym okazał się skutek uboczny całego działania. Wcześniej wspomniana gówniana fala rozbijająca się o katolicką wolność słowa. Zaskoczeniem dla mnie nie była sama agresja, bądź nieobiektywna krytyka wobec osoby jak i treści które przekazywała. Politycy już przyzwyczaili nas do widoku żerowania na kontrowersyjności poczynań związanych z kościołem. Zostałem przerażony, zabrakło mi słów (a kto mnie zna wie że rzadko mi się to zdarza) z powodu poziomu agresji ludzi którzy komentowali. Krew zmroziły mi poczynania niektórych, nie bójmy się ich nazwać, debili. Wysyłali pogróżki, grozili że jeśli vlogi nie znikną, zrobią krzywdę. To są ci sami ludzie którzy walczyli o wolność słowa w internecie, a jednocześnie ograniczali ją innym. Nie popieram ACTA, ale coraz bardziej rozumiem sens wprowadzenia koncepcji. 
   Swoją cegiełkę a nawet żelbetonowy kloc dołożyli znani, kochani, polscy ludzie youtuba. Nasyłając, specjalnie czy też nieświadomie tysiące "debilników" przeciwko osobie która wyrażała swoje zdanie. Dla tych co się nie domyśli, ROJOV13 nagrał materiał w którym nie omieszkał wspomnieć o pani Grażynie i zademonstrować jak bardzo nie chce jej na YT. Oczywiście przeprosił, lecz co innego mógł zrobić?
   Na całym tym wydarzeniu skorzystali nie tylko ludzie którzy okazywali agresję. Skorzystało również przesłanie które pan Krzysztof Gonciarz pięknie ubrał w słowa w swoim materiale.
   Debilizm istniał zawsze, lecz obecny wiek przynosi niebezpieczeństwo rozpowszechniania się tej choroby. Materiał z tego projektu zawiśnie na tablicy pod nazwą "Projekt Grażyna Żarko", wracam do wakacji.

środa, 27 czerwca 2012

Rzut okiem - Krater

   Gra krater została stworzona przez studio niezależne Fatshark, jest to szwedzkie studio z siedzibą w Sztokholmie. Pracowali również nad Bionic Commando Rearmed 2 i Lead and Gold: Gangs of the Wild West. Właśnie oni oddali w nasze ręce grę Krater.
   Czym ów produkcja jest? Krater, jest to RPG (Role-playing game) z rzutem izometrycznym, takim jaki możemy zauważyć w starych produkcjach tego typu. Przenosimy się do post apokaliptycznego świata w którym zdetonowana została bomba atomowa. W nasze ręce zostają oddane cztery klasy postaci: postacie zadające obrażenia w zwarciu, zadające obrażenia na dystans, lekarz oraz blokujący. Kierując tą grupą badamy tytułowy krater w poszukiwaniu artefaktów z przed wybuchu bomby.    
   Mocną stroną tej gry jest muzyka, dawno w grze nie spotkałem się z tak dobrą oprawą dźwiękową, pasującą idealnie do klimatu gry. Utwory nadają grze dynamiki a jak potrzeba to i tajemniczości, pozwalając zagłębić się w świat przedstawiony. Dla niedowiarków Welcome to Krater. Fabuła w tej grze nie wciągnęła mnie jakoś szaleńczo, owszem jest historia, są nawet wątki poboczne i zadania dodatkowe. Sam pomysł na grę świetny, jest wielu fanów takich klimatów. Bardzo ciekawa kreacja świata, wizerunek postaci, wygląd otoczenia. Wszystko jest spójne, trzyma się wcześniej zamierzonego planu. Kolejnym niewątpliwym plusem jest mechanika. Wszystkie umiejętności naszej drużyny znajdują się na jednym pasku co ułatwia dowodzenie, nie zmusza do ciągłego przeskakiwania pomiędzy bohaterami. Na duży plus zasługuje również rozwój postaci. Jest nietypowy, bo zamiast punktów umiejętności, sztuczek, rozwijamy się za pomocą implantów. Ekran rozwoju jest inaczej mapą człowieka w której implementujemy kolejne wszczepy do swojego ciała, dzięki czemu nasze statystyki ulegają zmianie. W ten sam sposób rozwijamy umiejętności. Na uwagę zasługuje możliwość tworzenia broni, co nie jest tanią rzeczą, aczkolwiek bardzo opłacalną. Do stworzenia przedmiotu potrzeba przepisu, przedmiotów dostępnych w sklepie oraz przedmiotów które można znaleźć bądź zdobyć z przeciwników. 
   Strasznie bolesna w tej produkcji jest optymalizacja gry, potrafi bardzo zdenerwować. Gra nawet na mocnych sprzętach potrafi się przyciąć bądź wyrzucić błędy graficzne. Nagrywając grę frapsem doświadczyłem różnych skoków fpsów co przy produkcjach mocniejszych graficznie się nie zdarzało. Brak polskiej wersji językowej, lecz Fatshark potwierdziło pracę nad nią, więc zapewne nie długo ujrzy światło dzienne.
   Mam bardzo dobre wrażenia związane z tą produkcją. Co prawda nadal jestem w trakcie eksplorowania tego świata, ale już potrafi przykuć do komputera na długi czas. Kupuję całą wizję artystyczną, udekorowaną świetną muzyką. Studio Fatshark cały czas dopieszcza swój tytuł i pojawiają się nowe poprawki łatki, które poprawią oraz urozmaicą rozgrywkę. Jak dla mnie 9.5/10, gra warta uwagi nie tylko dla fanów gier post apokaliptycznych. Gra na steamie obecnie kosztuje 14 euro.

wtorek, 19 czerwca 2012

Partyjota

Prolog
Podchodzi Europa do matki Polki,
podchodzi Europa do matki Ukrainki.
Publiczność klaszcze, wiwatuje.

- Gratulacje moje panie, los sportowy na wasze rączki składam. Widać, twarzyczki wasze znają słowo wyrzeczenie. Dobrze się sprawicie, a ojciec dumny z was będzie.

Nastąpiła ceremonia, panie porwał taniec.
Tańczyły ku uciesze sióstr i braci,
a ojciec marsza grał.

 Akt 1 Scena 1

Nastał dzień sądny dla sióstr, mecz otwarcia.
Starsza siostra zaprosiła braci swoich,
do domu swojego.

- Witam was w moim domu. Budowałam go co sił, na przekór ludziom złej woli. Najtrudniejszy ostatni rok z pewnością był. Przestało się układać, fachowcy się zlecieli, jak ta Mucha co na gównie się zna. Pracowałam w zimę, robiłam na wiosnę, aż przyszedł Lato co zwiastowało mistrzostwa. Dzisiaj stoję tu przed wami, przed braćmi i przed siostrami by zaprezentować moje dzieci.

Dziki tłum ryczał, wrzeszczał, wiwatował.
Lato grzał bardzo, co i dech dzieciom odbierał,
a ojciec marsza grał.

Akt 1 Scena 2
  
Głowna droga do domu. 
Dzieci białe i czerwone śpiewały:

- Prawy do Lewego.

Niedźwiedzie szły na barach niosąc
bohaterów.
Najukochańszy syn, w bólu wychowany
monolog wygłosił.

- Kocham moich braci, kocham moje siostry. Kocham również tych co moją matkę reprezentują. Nie rozumiem moich braci, ale kocham ich bo inni kochają. Kochać trzeba chociaż to czasem boli. 
Siostry i bracia najukochańszego:

- Nikt się nie spodziewał, nikt tego nie przewidywał. Ze spraw błahych narodzony kapitan. Duchowy przywódca, bośmy go tak nazwali. On poprowadzi nas do zwycięstwa, on rozgromi moskali.

Płacz i radość przybrana w trzy kolory,
nikt nie zwyciężył, nikt nie poległ.
Byli lecz zwycięzcy i pokonani.
No i do tego wszystkiego,
ojciec marsza grał. 

Akt 1 Scena 3

Tłum się cieszy i tłum śpiewa pieśni,
piszczy do matki o trzecim bohaterze.

- Naszą nadzieją o matko droga jest trzeci ze wspaniałej trójcy. Módl się za niego, za jego braci co barwy twoje przybrali. Módl się do najświętszego co by to o swoich ulubieniach nie zapomniał. By nie zrobił pewnego błędu.

Płakali wszyscy, płakali boś bracia.
Szał minął została refleksja.
Publiczność zamarła.
Na scenę wszedł Lato.

- Ciepło mi u was, cieplej niż wszędzie. Ja tu zostanę, tu Lato będzie. Moskit nie kąsa, piwo nie smakuje, ja tu zostaje, ja tu nocuje. Ja nie obiecywałem, ja dotrzymywać nie zamierzam. Nie widzę sensu, po co się wam zwierzam.

Kurtyna opadła.
Publiczność cicho, artyści czekali na owacje.
Umarli z głodu. 
A ojciec swojego marsza grał.
Bo po Lacie, przyszła Zima.

sobota, 9 czerwca 2012

Historia Gatunku. Fantastyka - co w niej ujrzymy.

   Różne są gatunki literatury, żadnej nie dyskryminuję bo żadnej skreślać nie można. Niejednokrotnie każdy z was spotkał się z terminem "Fantastyka", pierwsze skojarzenia z reguły to J.R.R Tolkien, Star Wars itd. Są to dobre skojarzenia, lecz płytkie. Zagłębiając się w tę odnogę literatury można odleźć coś takiego jak:
KALKI - ostatnie wcielenie (awatar) boga Wisznu, drugiego (po Brahmie, a przed Sziwą) z Trimurti, boskiej trójcy hinduizmu. Jest to awatar przyszły, która ma dopiero nastąpić, a nastąpi w końcu Ery kali. Wisznu wcieli się wówczas w straszliwego Kalki, jeźdźca na białym koniu i w tej postaci zniszczy świat, by oczyścić go z grzechu i zła. Oczywiście po totalnej destrukcji świat zostanie stworzony na nowo, w postaci i formie o wiele, wiele lepszych niż obecnie. Analogia do Nowego Testamentu i Apokalipsy, gdzie również mamy jeźdźca na białym koniu, jest oczywista i nie do przeoczenia.
LUGHNASADH (wym. Lunasa) - obok IMBOLC, BELTANIE i SAMHAIN jeden z celtyckich (druidycznych) dni świątecznych, które nie są absolutnie związane z cyklem solarnym (jak związane są przykładowo święta ekwinokcyjne i solstycyjne). Obchodzone 1 sierpnia. Święto Luga (boga światła, najważniejszego bóstwa iryjskiego), święto dojrzewania, urodzaju i żniw. Inna przyjęta nazwa święta, Lammas, nie pochodzi jednak z języków celtyckich, lecz od germańskich Sasów i oznacza Święto Bochenków (Hlaf-mass). Ciekawostka - z tego samego korzenia wywodzi się obecnie dobrze nam znane słowo lord - wzięło się ono od słowa hlaford, dosłownie: "ten, który daje bochenki", czyli pan, chlebodawca.
   Informacje zostały zaczerpnięte z dzieła Andrzeja Sapkowskiego pt. "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" - jest to książka w której została zebrana wiedza o fantastyce i przedłożona na język polski.